Winnica Golesz

Eliksir życia



Pozytywny wpływ umiarkowanego i regularnego spożywania wina gronowego na organizm człowieka znany jest już od czasów starożytnych. W Mezopotamii znak pisma klinowego oznaczający wino i życie był taki sam. Również w starożytnym Egipcie wino było składnikiem wielu medykamentów leczących źle gojące się rany, zaparcia, choroby żołądka, wątroby i jelit.

Naukowe podstawy terapii winem stworzyli jednak dopiero lekarze starożytnej Grecji. Polecali wino jako środek przeciwbólowy, wzmacniający, przeciwgorączkowy i uspokajający. Według ojca medycyny Hipokratesa: "Wino jest rzeczą cudownie przeznaczoną dla człowieka, jeżeli zdrowy lub chory będzie je pił umiarkowanie i w stosownej porze". Średniowieczna medycyna, również w Polsce, uważała wino za bardzo skuteczny środek na wzmocnienie, a także jako lekarstwo w chorobach układu trawiennego oraz gardła. Szczególne znaczenie wina w lecznictwie potwierdzał fakt utrzymywania winnic przez niektóre szpitale. Przypadki takie znane były również w średniowiecznej Polsce.
Pozytywny wpływ wina gronowego na organizm człowieka, potwierdza także współczesna medycyna. Regularne spożywanie, zwłaszcza wina czerwonego, przeciwdziała miażdżycy, zmniejszając ryzyko zawału serca i udaru mózgu. Zalecana przez lekarzy przeciwzawałowa dawka polopiryny zawiera taką samą ilość salicylanów, jaka znajduje się w 0,5 l wina. Potwierdza się również pozytywne działanie wina na układ trawienny, nerwowy i hormonalny. Wino wzmaga działalność tzw. przeciwutleniaczy, przez co spowalnia procesy starzenia się organizmu i może uchronić przed rozwojem nowotworu. Współczesne badania udowadniają także wyraźne bakteriobójcze działanie wina.
W dietetyce wino gronowe uznawane jest za najzdrowszy i najbardziej higieniczny napój, który najlepiej uzupełnia potrawy spożywane przez człowieka.
Wynik szczegółowej analizy jakościowej wina zaskakuje mnogością różnorodnych substancji, których można się doliczyć znacznie ponad sto. Liczba i wzajemne powiązania tych składników powodują, że wpływ tego napoju na organizm człowieka jest bardzo wyraźny. Do najważniejszych należą: kwasy organiczne, etanol oraz alkohole wyższe, aldehydy, estry, garbniki, cukry, barwniki, nielotne związki azotowe, składniki mineralne, witaminy itp. Z makro- i mikroelementów najistotniejsze to (zawartość w 100 g wina): potas (80-100 mg), fosfor (10-30 mg), wapń (10-15 mg), magnez (5-10 mg), sód (3-5 mg), żelazo (0,5-1,0 mg) oraz w śladowych ilościach - cynk, miedź i selen. Z witamin wino zawiera głównie: A (retinol), B1 (tiamina), B2 (ryboflawina), B6 (pirydoksyna), B12 (kobalamina), kwas foliowy (folacyna), witamina C (kwas askorbinowy), H (biotyna), PP (niacyna) oraz z grupy P: flawonidy, antocyjany, leukoantocyjany i katechiny.
W sposób najbardziej widoczny, już po krótkim czasie regularnego spożywania, wino wpływa na układ trawienny człowieka. Wzmagając wydzielanie soków i enzymów poprawia apetyt i reguluje trawienie. Osoby z niedokwasotą powinny pić wino kwaśniejsze, a z wyraźną nadkwasotą wino zawierające więcej garbników, które osłaniają błonę śluzową żołądka i nie dopuszczają do wzmożonego wydzielania kwasu solnego. Należy w tym miejscu zaznaczyć, że wino zawierając w przewadze takie pierwiastki, jak potas, wapń, magnez i sód, ma wyraźne działanie zasadotwórcze. Stwierdzono również, że zwiększając wydzielanie enzymów trawiennych, poprawia wchłanianie przez organizm krwiotwórczej witaminy B12. Dlatego też wino, zwłaszcza czerwone (zawierające więcej żelaza), jest polecane w leczeniu niedokrwistości (anemii). Z powyższych względów regularne spożywanie wina jest szczególnie polecane osobom z niewydolnością układu pokarmowego. Wino, zwłaszcza czerwone, pomaga w strawieniu tłustych potraw. Wino młode pobudzają pracę jelit, mają lekkie działanie rozwalniające, przez co ułatwiają wydalanie.
Regularne spożywanie wina, szczególnie czerwonego, ma wyraźne lecznicze działanie na układ krwionośny. Zakrojone na szeroką skalę badania naukowe na ten temat, zapoczątkowały w 1974 roku obserwacje kalifornijskich lekarzy. Badając dużą liczbę pacjentów zauważyli oni, że zawał serca w znacznie rzadziej występował u ludzi umiarkowanie spożywających alkohol, niż u abstynentów. Jednak wraz ze wzrostem dziennej dawki wina powyżej 300-400 ml (najkorzystniejsza ilość), poziom ryzyka zawału serca stopniowo rośnie i przy ilości ok. 750 ml jest taki jak w przypadku abstynentów. W przypadku konsumentów nadużywających wina ryzyko zawału jest większe niż u abstynentów. Efekt ten określany potocznie mianem paradoksu francuskiego. Według statystyk francuskich naukowców, częstotliwość występowania chorób układu krążenia wśród populacji krajów spożywających więcej wina (Francja, Hiszpania, Portugalia, Włochy), jest ok. 30% niższa niż w krajach północnych, o większej konsumpcji produktów mlecznych (Wielka Brytania, Irlandia, Szwecja, Norwegia, Finlandia, Dania). Również mniej zachorowań na serce zdarzało się w rejonach o większym spożyciu wina czerwonego. Profilaktyczne i lecznicze działanie wina w przypadku chorób układu krążenia jest bardziej złożone i należy go rozpatrywać na kilku płaszczyznach. Przede wszystkim zawarty w winie alkohol (choć nie tylko), rozszerza naczynia krwionośne, zwiększając przepływ krwi przez naczynia wieńcowe i włosowate. Wpływa również w bezpośredni sposób na obniżenie ogólnego poziomu cholesterolu, poprawiając wzajemny stosunek lipoprotein, na korzyść pożytecznych NNKT (niezbędnych nienasyconych kwasów tłuszczowych). Znane są jednak teorie, według których większe dawki alkoholu etylowego zwiększają koncentrację trójglicerydów, szkodliwej dla organizmu człowieka frakcji cholesterolu. Umiarkowana porcja wina nie ma natomiast niekorzystnego wpływu na rytm pracy serca i podwyższone ciśnienie tętnicze. Wino zawiera cały szereg tzw. przeciwutleniaczy, głównie z grupy bioflawonidów ( witamina P), które mają silniejsze działanie przeciwutleniające niż podawana przeciwmiażdżycowo witamina E. Oprócz lipidów, bioflawonidy hamują również procesy utleniania adrenaliny, która pełni funkcją regulatora ciśnienia krwi w naczyniach włosowatych. Dzięki pożytecznemu działaniu przeciwutleniaczy, wino zapobiega więc zwiększonemu odkładaniu się cholesterolu na ścianach naczyń wieńcowych i mózgowych. Większa przepuszczalność i elastyczność ścian naczyń krwionośnych, zmniejsza ryzyko wystąpienia zawału serca i udaru mózgu. Zapobiega również groźnej chorobie podeszłego wieku, jaką jest stwardnienie tętnic kończyn dolnych. Zawarty w winie kwas salicylowy przeciwdziała agregacji płytek krwi i w konsekwencji tworzeniu się zakrzepów. Przepisywana przez lekarzy przeciwzawałowa dawka tej substancji w ilości 30 mg (w postaci polopiryny), znajduje się w ok. 0,5 l wina gronowego. Spożywanie wina pobudza i pogłębia oddychanie, przez co pośrednio wpływa na lepsze ukrwienie organizmu.
Opisując pożyteczne funkcje występujących w winie flawonidów, nie sposób pominąć ich korzystnego, wspierającego działania w profilaktyce i leczeniu chorób nowotworowych. Tą pożyteczną rolę przypisuje się substancjom wchodzącym w skład garbników wina, głównie antocyjany, katechiny oraz pochodne kwasu kawowego. Wyższą zawartość garbników posiada wino czerwone, ok. 2 g w 1 litrze. Na marginesie warto poinformować, że dzięki zawartości podobnych substancji, antynowotworowe działanie przypisuje się również zielonej herbacie. Flawonidy przeciwdziałają także, znanym jako rakotwórcze, wolnym rodnikom, powstającym w organizmie m.in. wskutek palenia papierosów. W pewnym sensie można więc uznać wino za odtrutkę dla palaczy. Naukowcy amerykańscy oraz hiszpańscy odkryli przed kilkoma laty, iż wyjątkowe właściwości antyrakowe ma resveratrol - organiczny składnik chemiczny, którego szczególnie dużo zawarte jest w skórce winogron. Resveratrol występuje równie obficie w winie, jednak jak się okazało, nie we wszystkich gatunkach.
Wino gronowe posiada znaczące działanie antyseptyczne i bakteriobójcze. Co ciekawsze, to działanie wina jest silniejsze od samego skoncentrowanego alkoholu etylowego. Jak wykazały doświadczenia, bakterie tyfusu giną pod działaniem 70% alkoholu po 30 minutach, a w słabym winie stołowym już po 15 minutach. Podczas innych prób okazało się, że pod działaniem wina giną bakterie cholery, a Bacterium coli komuni przestają się rozmnażać w winie już przy zawartości 6% alkoholu. Wino nie powinno jednak zastępować antybiotyków przypadku choroby bakteryjnej, a jedynie może pełnić rolę pomocniczą. Podobnie w przebiegu chorób wirusowych, np. grypy, gdy antybiotyki i tak są nieskuteczne, podawanie wina choremu wzmacnia organizm i stymuluje prawidłową pracę układu moczowego. W tym miejscu można polecić najbardziej skuteczny środek na przeziębienie - grzane wino. Dosłodzone cukrem lub miodem wino podgrzewamy do ok. 60°C, dodając cynamon w lasce, 2-3 goździki i odrobinę skórki cytryny. Napój należy pić dobrze ciepły w ilości 3-4 filiżanek dziennie. Pozytywny efekt gwarantowany!
Dzięki działaniu bakteriostatycznemu, ściągającemu i przeciwkrwotocznemu, zawierające dużo garbników wino czerwone, już w starożytności było stosowane do leczenia źle gojących się ran i miejscowych stanów zapalnych. Lepszemu zabliźnianiu się ran sprzyjają zawarte w winie sole wapnia i magnezu. Wino pobudza pracę trzustki, nadnerczy, tarczycy i gruczołów płciowych, co powoduje wzrost energii i aktywności życiowej. Pobudzenie pracy trzustki wpływa na lepszą przemianę białka, cukrów i tłuszczów. Jak wykazały liczne badania, u osób regularnie pijących wino rzadziej występuje kamica żółciowa i nerkowa. Regularne wypijanie ok. 200 ml wina dziennie, zmniejsza ryzyko powstawania kamieni nerkowych aż o 40%. Dzięki moczopędnemu działaniu wino zwiększa wydalanie produktów rozkładu białka, jak mocznik, amoniak oraz kwasy i sole mineralne.
Spożycie umiarkowanej porcji wina wyraźnie oddziaływuje na układ nerwowy człowieka. Działa rozluźniająco, ale równocześnie poprzez zwiększenie ukrwienia mózgu polepsza sprawność umysłu i pobudza wyobraźnię. Zawarte w winie związki fosforu i wapnia mają działanie wspomagające na układ nerwowy. Lampka czerwonego wina wypita przed snem może skutecznie zastąpić najlepszą tabletkę nasenną, chociaż u niektórych ludzi może wystąpić również reakcja odwrotna. Spożywanie wina rano lub w południe wpływa najczęściej na układ nerwowy pobudzająco.
Zawartość alkoholu etylowego powoduje, że wino nawet nie zawierające cukru, posiada dość wysoką wartość energetyczną, ok. 700 kalorii na 1 litr wina stołowego. Okazuje się jednak, że amatorzy wina nie tyją. Wykazały to między innymi najnowsze badania uczonych amerykańskich. W ogólnym bilansie energetycznym są to tak zwane "puste" kalorie, gdyż spożywanie wina sprzyja szybszemu spalaniu kalorii pochodzących z innych pokarmów. Alkohol etylowy jest produktem naturalnych przemian zachodzących w ludzkim organizmie i w niewielkich ilościach występuje w krwi, wątrobie, a nawet w mózgu człowieka oraz zwierząt. Jak potwierdzają to liczne badania, alkohol spożywany w niewielkich ilościach, nie tylko, że nie jest szkodliwy dla zdrowia, ale w różnych stanach chorobowych może oddziaływać leczniczo. Spożywanie nadmiernych ilości alkoholu jest oczywiście szkodliwe dla zdrowia i może prowadzić do powstawania wielu groźnych chorób, na przykład marskości wątroby. Może również doprowadzić do uzależnienia i choroby alkoholowej. Spożyty alkohol ulega enzymatycznemu rozkładowi w wątrobie człowieka w dwóch następujących po sobie etapach. W pierwszym etapie pod wpływem enzymu o nazwie dehydrogenaza alkoholowa ulega utlenieniu do etanalu. W drugim etapie pod działaniem dehydrogenazy aldehydowej trujący etanal zostaje zamieniony na nieszkodliwy octan, który wydalany jest z organizmu. Istnieje granica efektywności tych przemian warunkowana sprawnością wątroby, wiekiem, wagą ciała i płcią konsumenta, a przede wszystkim ilością spożytego alkoholu w określonym przedziale czasu. Dawka graniczna alkoholu na dobę, której bez szkody dla zdrowia przekraczać nie należy, jest najczęściej określana na 60-70 g czystego alkoholu dla mężczyzn i 30-40 g dla kobiet. W przypadku lekkiego wina stołowego odpowiada to ilości 0,6-0,7 l dla mężczyzn i 0,3-0,4 l dla kobiet. Są to jednak ilości maksymalne. Zachowując optymalne warunki zdrowotne wynikające z regularnej konsumpcji wina gronowego dawki te są niższe i w opinii większości badaczy wynoszą: ok.30 g czystego alkoholu dla mężczyzn i ok. 20 g w przypadku kobiet. Odpowiada to ilości 2-3 lampek lekkiego wina stołowego na dobę. Ludzie poważnie chorzy i przyjmujący lekarstwa powinni decyzję o skorzystaniu z dobrodziejstw wina gronowego zawsze skonsultować z lekarzem. Nawet najmniejszych ilości alkoholu, również w postaci wina, nie powinny spożywać kobiety w ciąży oraz dzieci. W przypadku kobiety w ciąży może to doprowadzić do umysłowego i fizycznego upośledzenia płodu. Natomiast wątroba dziecka nie jest jeszcze przystosowana do przetwarzania alkoholu. Bardzo wrażliwe na alkohol są także komórki mózgowe dziecka. Spożywanie alkoholu przez dzieci, nawet w małych ilościach, hamuje ich rozwój fizyczny i umysłowy.
Pozytywny wpływ umiarkowanej konsumpcji wina na zdrowie człowieka został już udowodniony przez naukę wielokrotnie, co wcale nie oznacza, że każda zakupiona w sklepie butelka wina będzie dla nas napojem zdrowym. Szczegółowe badania laboratoryjne wykazują niekiedy zbyt wysoką zawartość konserwantów, znacznie powyżej 300 mg/l, obecność szkodliwych dla zdrowia metali ciężkich, lub pozostałości stosowanych w uprawie pestycydów. Nieprawidłowości te występują szczególnie często w segmencie tanich win produkowanych technologią przemysłową. Stosowanie nadmiernej "obróbki" technologicznej wyjaławia wina z wielu naturalnych, cennych dla zdrowia substancji.
Z tych właśnie powodów coraz to większą popularnością wśród konsumentów cieszą się wina produkowane tradycyjną technologią z winogron pochodzących z organicznych upraw winorośli.

Roman Myśliwiec
Świat Win nr 4/03r.

SADZONKI WINOROŚLI
oferta na jesień 2016


WINA Z NASZEJ WINNICY
rocznik 2015


ABC zakładania
winnicy


Droga do własnej
winnicy


Ostatnio dodane:
Winiarz z Podkarpacia autorem
nowych odmian winorośli


www.roman-mysliwiec.pl
akademiawina.org
© Winnica Golesz 2016